Kolęda, kolęda…

koleda

Dzisiejsze popołudnie wypełniły mi przygotowania do kolędy. Uważam, że jeśli decydujemy się na przyjęcie księdza to powinniśmy się do tego troszkę przygotować. Czyż nie szykujemy stołu gdy przychodzą do nas przyjaciele czy rodzina? W przypadku kolędy wygląda to trochę inaczej bo nie szykujemy smakołyków tylko biały obrus, religiny obrazek, Biblię oraz święconą wodę. Fajnie jeśli na tę okoliczność zrezygnujemy z wyciągniętej bluzy i włożymy coś elegantszego. Ja postawiłam na prostotę i wygodę. Ubrałam jeansy i ulubioną bluzkę.

bluzka i spodnie

Nie należy zapomnieć , że wizyta ma przede wszystkim wartość duchową. Ma być okazją do poznania parafian i zadania księdzu ważnych dla nas pytań.

Do nas zawitał wyjątkowo miły ksiądz, który przygotowuje się do wyjazdu na misję. Podziwiam takich ludzi za odwagę i gotowość rezygnacji z komfortu. Bardzo fajnie nam się rozmawiało.

Szkoda, że Ci najlepsi porzucają nasze kościoły by nawracać gdzie indziej.

Dodaj komentarz